środa, 4 kwietnia 2012

Poranek

Poranna kawa. Dobudzam się w fotelu, jednym okiem zerkając na monitor i próbując czytać wiadomości. Pawełek wyraźnie rozpoczyna Dzień Bez Zamykania Buzi. Nie pozwala mi przeczytać nawet zdania. Marudzę.
Synuś nachyla się do mnie, lekko potrząsa moim kolanem i składając usta w ciup, przemawia łagodnie:
- Co, zły humorek mamy? Tak?


12 komentarzy:

  1. ha ha ha ale słodziak ... popatrz jak to dzieci wyłapują nasze teksty i potrafią je dopasować do nastroju i sytuacji ...
    Ależ macie inteligentnych synów nawet jak gaduły ;DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę bardzo uważać no to, co do niego mówię :)

      Usuń
  2. halo a ja tu komentowałam i gdzie mój komć ???? buuuuuu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są dwa Twoje komcie, u Ciebie ich nie widać?

      Usuń
    2. parę razy jak weszłam pokazywało 0 i dlatego myślałam, że pożarło :D

      Usuń
    3. zauważyłam, że wczoraj były jakies opóźnienia

      Usuń
  3. hehhe dobry tekst Pawełka :))

    OdpowiedzUsuń
  4. jak ja znam takie dni :) Ale Pawełek wyczuł mamusie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś, jak odbierałam go z przedszkola, pani powiedziała, że cały dzień buzia mu sie nie zamykała, zmilkł dopiero, gdy zajął się ostrzeniem ołówków :)

      Usuń
  5. Ciekawe, kiedy zacznie walczyć z Tobą o dostęp do komputera :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wtedy zorganizujemy mu jego własny komputer, zwłaszcza, że gdzieś jest mój stary komp

      Usuń