piątek, 23 lipca 2021

Nie mamy już karczownika

 

Nie mamy już karczownika. Ani kreta. Ale zawsze jeszcze możemy mieć. Cokolwiek to było wystraszyło się chyba naszego kota. Maniek mówił, że widział jak Kubuś stał nad jedną z dziur i się w nią wpatrywał. Może wystraszył zwierzę, a może je upolował. Gdybym podczas dewastowania naszej i tak zaniedbanej działki wiedziała, że to kret, nie martwiłabym się tak bardzo i dała mu spokój. Kret wyjada pędraki chrząszcza majowego, który niszczy rośliny. A to świństwo w ziemi mamy. To pewne. Niestety, też z całą pewnością, Kubuś przyniósł nam kiedyś schwytanego karczownika, dlatego wyobraźnia podpowiadała mi, że pod trawnikiem mamy całą liczną rodzinę karczowników i nic nigdy nie posadzę na tej działce. Marzę o ogrodzie. Pięknym i nie wymagającym ciężkiej pracy ;)

Spodziewałam się najgorszego, bo częściej niż co roku mamy utrapienie z jakimś zwierzątkiem, o którym - mieszkając w mieście - nigdy nie myślałam. „Przerobiliśmy” już kolejno: kunę domową, myszy, osy, szerszenie, inwazję chrząszcza majowego, a w tym roku guniaka czerwczyka (ale zdecydowanie w lżejszym wydaniu, więc nie liczę tego jako utrapienie). 

Kubuś

 

4 komentarze:

  1. Piękny ogród i bez nieustannej pracy? To chyba taki kamienny w stylu japońskim. Byś musiała tylko od czasu do czasu żwir zagrabić. Bo niestety w takich normalnych to teraz plaga za plaga. Moja mama w tym roku codziennie rano wychodzić tłuc szpadlem (albo sypać solą) paskudne bezskorupowe ślimaki, które żrą wszystko, co się da.

    Karczowników już bym się nie obawiał, Kubuś (ładniutki!) złapał jednego to i ewentualną resztę wyłapie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zauważyłam, że u nas też są te ślimaki. Póki co nie zjadają niczego wartościowego, może jedzą chwasty.
    Wiem, że praca w ogrodzie to nieustająca praca. na razie nie mam na niego pomysłu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zaczniesz uprawiać ogródek się przekonasz, że te ślimaki najbardziej lubią to, co posadziłaś :D

      Usuń
    2. Maniek kupił w promocji dwie metalowe podniesione grządki. W opisie było, że chroni rośliny przed ślimakami. Ale wiadomo, że wszystkiego nie posadzę w metalowych grządkach, raczej tylko warzywa.

      Usuń