niedziela, 29 grudnia 2013

Słodkie chwile

Chłopcy wpadają do pokoju z groźnymi minami, jeszcze groźniejszymi okrzykami, z oczu lecą iskry, powietrze tną papierowe miecze. O matko!

- Który z wojowników ucałuje mamę? - pytam wesoło.
I zasypuje mnie słodka lawina uśmiechniętych buziaków.

9 komentarzy:

  1. no tak, nawet natwardsi wojownicy mieli swoje mamy i się ich słuchali ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciesz się, bo chłopaki coraz większe. Za chwilę będą woleli całować kogoś innego, niż matkę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż... na szczęście do całowania zostaje mi jeszcze Maniek :D

      Usuń
  3. cieszmy się takimi momentami, cieszmy się, bo jak napisał Hebius, za niedługo się skończy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tomuś mi przysięga, że ZAWSZE będzie mnie całował ;D

      Usuń
  4. Witaj Polly, straciłam zapał do pisania tego bloga, ale o Was pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. halo bo nawet anonimowa wróciła do blogowania weź się do roboty !!!!!!!!!!!!! :D

      Usuń